• Wpisów:432
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 11:30
  • Licznik odwiedzin:36 968 / 1539 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bo będę prezentować kiecke oczywiście ta ładna pani z internetu wyglądała szałowo, ale grunt że się w ogóle wcisnęłam brzuchol ukryty także daje rade


PS bez głowy ale selfie mimo wszystko nie jest moją mocną stroną

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Zazdroszczę mamom których dzieci nie mają tych wszystkich sensacji...kolek, bolących brzuszków, zaparć. Skręca mnie gdy idąc przez park widzę małżeństwo spokojnie rozmawiające na ławce a obok w wózku dziecko, siedzi, gaworzy, bawi się zwykłą butelką po wodzie.
Moja córka rzadko kiedy zajmuje się sobą. Jak spędzi w bujaczku kwadrans to jest dobrze. Wiem że bywa gorzej. To tylko zwykła kolka. Tysiące matek się z tym boryka. Jednak pod wpływem tych wszystkich czynników które niebezpiecznie się nawarstwiają mam poczucie że spadają na mnie wszystkie plagi egipskie w niemowlęctwie mojego dziecka.
A inne mamy? Mam wrażenie że mają więcej klasy niż ja i nie są takimi marudnymi bułami.
Jednak kocham być mamą, nawet po nie przespanej nocy. Kiedy wstaje patrze w lusterko. Jestem przezroczysta. Korzystając z chwili snu Poli myje włosy. Spłukuje odżywke. Zakręcam wodę. I słyszę dobierające z naszego pokoju jakże wymowne "meeeemm". Idę do niej, przykładam dłoń do twarzy żeby poczuła mój zapach. Zasypia znowu. Zawsze kiedy tak robi wiem że mnie woła. Przypomina wtedy małego kotka. A mnie zarazem rozczula i daje kopa na cały dzień.

Bo to żałośnie wymruczane "meeeemm" to mama
  • awatar ES!!: Współczuje...ale przetrwacie to! Jeszcze troszkę! Mój jak miał półtorej tygodnia i zostałam z nim sama na 3 tygodnie to też miał problemy z brzuszkiem, w dzień nie płakał, ale cały czas musiałam być przy nim, a po kąpieli płakał...i tak przez dwie godzinki...teraz jest już lepiej:) trzymam kciuki!
  • awatar Konwaliowa panna: Tez tak mialam. Mohe dziecko nie mialo kolek a i tak bylo mega absorbujace. I jest dalej mimo roku dalej nie zajmie ja nic dluzej niz 10 minut. Masakra.
  • awatar *Miętowa*: kolkę trzeba przetrwać, nie ma innego wyjścia,a potem ząbki, a potem jeszcze inne rzeczy :D Ale macierzyństwo i tak jest piękne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Może jakaś mądra głowa mi wyjaśni:
To skład Bebilonu Pepti:




A to Bebilon Comfort:



Pepti jest na stwierdzoną skaze plus kolki, comfort tylko na kolki, z tego co wiem białko w Pepti jest częściowo hydrolizowane. Z tego co czytamy w comfort też hydrolizowane tylko nie wiemy w jakim stopniu no ale jest.
I teraz wyjaśnijcie mnie tępej głowie-czym się różnią?
Czyżby jak bebilon zwykły i bebiko? Szatą graficzną opakowania???
  • awatar Ellza: O i kolejne podobieństwo...nasza mała też miała Bebilon pepti,dopiero po nim kolki mijały i zaparcia też...
  • awatar Konwaliowa panna: Bebilon pepti ma duzo bardziej pociete te łancuchy bialka. Jeslinie jest tragicznie z ta skaza to u nas obylo sie bez nutramigenu. Pepti nie robilo nam krzywdy a sam bebilon i comfort bardzo u nas uczulal. Do dzis jestesmy na pepti. Teraz robilam probe z danonkiem i jest ok wiec zjadamy zapasy i przechodziny na bebilon ha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dziś bez kija nie pochodź!
Oczywiście Pola za mała na wyjazd. Tak więc zostajemy. Jeszcze zostałam zmieszana z błotem, że jestem walnięta skoro myślę że to takie hop siup. Bo przecież trzeba turystyczne łóżeczko zamówić i w ogóle. Szkoda że nie słuchał jak ze 3 razy mówiłam że łóżeczko ma moja siostra, dzieci odchowane i chętnie pożyczy.
Nie sądzę by droga była problemem bo Mała lubi jeździć choć wiadomo może być różnie. To około 300 kilometrów.
Jednak teraz ewidentnie widzę jak na dłoni co jest grane. Kolega po prostu ucieka. Nie chce żebym jechała bo na samą myśl że mogłabym go prosić o pomoc robi w gacie. Okej. To ma być forma urlopu i odpoczynku. W końcu pracuje cały rok. Ciężko. Należy mu się. A co że mną? Chciałam dziecka, nie mogłam się go doczekać, a teraz co? Mam czelność narzekać? Nie. Tylko chciałabym jakiejś odskoczni. Pokazać coś dziecku choć będzie miało dopiero 3 miesiące. Chyba te 5 dni to nie wieczność.
Niestety mój facet nie umie. Tego ogarnąć.
Wieczorem wraca do Polski moja siostra. Dzwonie do niej. W sumie tygodniu co prawda normalnie pracuje, ale wolę posiedzieć tam z Polą i jej synami (6 i 12 lat) niż tutaj z prawie 30letnim dzieciuchem.
Ma dom na obrzeżach miasta, wielki ogród, basen. Chłopaki samodzielni grzeczni wiec nawet z Polą i jej kolką damy sobie świetnie radę.
  • awatar Marlenails: niestety zgadzam się z komentarzami poniżej... współczuję partnera
  • awatar flair: Czytam od dłuższego czasu Twoje wpisy i nie wiem jak Ty z nim wytrzymujesz, bo ja bym już dawno odeszła, gdziekolwiek. Bo spokój jest najważniejszy. Jeżeli teraz jest tak, to jużnic się nie zmieni, to jest pewne. Będziesz uziemiona przy dziecku tak długo, aż w miare nie dorośnie. Jeżeli masz możliwość, to siedz u siostry jak najdłużej się da i wgl się do niego nie odzywaj
  • awatar Paplusia: @sunfloower: o tym samym pomyślałam. Śliczna i fajna z Ciebie dziewczyna - nie marnuj sobie życia. Marynia miała 4 doby, kiedy przejechała z Poznania do Wrocławia (180 km) i było ok. Tylko kwestia chęci
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
  • awatar mysia81: Zaintrygowala mnie pierwsza pozycja. Nie ukrywam,ze spanie to u nas ciezki orzech do zgryzienia.
  • awatar Biquette: @Love Of My Life: zdradzisz jaka? :)
  • awatar Love Of My Life: @Biquette: nie wiem ale w jedna metoda opisana w artykule działa (testowana na latorośli ;) )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba najwyższa pora zmienić nazwę bloga na "stara marudza" albo coś w tym stylu. Dobijcie mnie. Ja naprawdę staram się doszukiwać we wszystkim plusów i tych dobrych stron. Jestem mega optymistką jeśli chodzi o rodzinę-o to co chciałabym wspólnie robić. I co mogę robić. A w zasadzie to nie mogę, bo blokuje mnie mój partner. Pieprzony domator się znalazł. Nigdzie nie pójdziemy/pojedziemy bo lody są w domu, do kina to nie bo filmy są w internecie a w ogóle to on ma pieniędzy mało. Nie mówię o lataniu co dwa dni do knajpy na obiad, czy na jakieś przyjemności. Ale choć raz na dwa tygodnie...raz w miesiącu. A teraz króluje tekst, że dziecko jest zbyt małe i w dodatku "ciągle wyje" więc on nie będzie się do ludzi pchał.

Chciałam dziś choć z godzinkę sobie poleżeć na słońcu bo przecież aż straszę taka bladzizna ze mnie. No to jak? Na działke nie, bo szkoda mi Polki brać na taki upał. Mogłabym iść sama, albo chociaż posiedzieć na tym balkonie chociażby. No to jak? Przecież nie mam co zrobić z Polą. Cud że wziął Ją na trochę do swojego dziadka. To akurat miałam chwilę..żeby wystawić suszarkę z praniem na balkon, zmyć naczynia, ogarnąć kuchnie i odkurzyć. Jak już usiadłam ze śniadaniem, to akurat wrócili. H. szybko dziecko do łóżeczka, bo "rozbolała go ręka od noszenia", mała w płacz bo zasnęła u dziadków i położona się obudziła. A ten sobie wyszedł i olewka. Mała płacze, ja siedzę z polikiem wypchanym bułką, w jednej ręce kawałek papryki, w drugiej kubek z herbatą ..i czekam. On nic. nawet nie spojrzał.
  • awatar Ellza: Moim zdaniem to leń,który zderzył się z rzeczywistością.Mam takiego kuzyna jak jego I. była w ciąży to na rękach nosił,w środku nocy do sklepu jechał i po brzuszku całował,opowiadał jak to wspaniale będzie,bo jego zdaniem dzidzia będzie słodko jadła,spała i przez sen się uśmiechała...a tu szok,maluch ryczy ma kolki,żona o pomoc prosi,do tego w 3 mcu zapalenie uszka i w domu wrzask...pan zaczął z domu uciekać na piwko,do kolesi...awantury w domu i rozpacz.Mały ma już 8 lat a oni są 7 po rozwodzie...teraz zaczyna być Tatuś dumny bo mały ma osiągnięcia w szkole i sporcie,a gdzie był wcześniej?!To mój kuzyn ale jestem zła na niego że zostawił I. kiedy go potrzebowała,siedziała sama w domu z niemowlakiem a on miał swoje sprawy...ech! :/ :/
  • awatar Fokisiaaa: Jednym slowem masz w domu dwoje dzieci: niemowle i naburmuszonego wiecznie niezadowolonego chopltasia w wieku dojrzewania, rozumiem cie, u mnie roznie bywa ale nigdy nie bylo az tak zle
  • awatar Loli Lou: @ksantypa: dziwne że go tyłek nie boli od siedzenia przed komputerem:/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Znalazłam coś w czym może nie będę wyglądać jak spasiony troll



  • awatar jagoda25: Ty to zawsze jakieś perełki znajdziesz :)
  • awatar Loli Lou: @jagoda25: niecałe 40zł na stronie Are You Fashion :)
  • awatar jagoda25: super ! A ile kosztowała ?? i gdzie ją dorwałaś ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Właśnie drogą kupna nabyłam od pewnej blogerki te oto buty Ja to jednak chora jestem


 

 
Zapytałam się H. na ile dni mam się pakować na wyjazd. Powiedział że na 5, zaśmiał się i mówi "może mama jednak się zdecyduje." Kiedy powiedziałam że nie, bo nie chce zostawiać samej chorej babci temat się skończył.
Morał z tego taki, że chciał zabrać teściową do opieki nad Polką i pomocy, a sam piwkowanie z kolegami. A kwestia tego że dziecko by zażyło powietrza i dla mnie byłaby jakaś odmiana to ma w tyłku.
  • awatar sunfloower: No to ciekawe jak tam wam będzie :)
  • awatar jagoda25: Oj nie przejmuj się. Dobrze że nie wypalił że sam jedzie... A do września jeszcze czas, może w końcu zmądrzeje...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie to żebym była złośliwa ale od rana od jakiejś 7 do teraz bez przerwy padało. Ale to tak zdrowo lało! I w związku z tym po cichu liczyłam, że odwołają te urodziny bo miał być grill. No ale gdzie tam! Idą! Przecież mają altanke:/
  • awatar mm-wizaz: Szkoda. Głupi ze tak postępuje. Tym sposobem Was straci. Prędzej czy później.
  • awatar ksantypa: @Loli Lou: faceci zawsze oczekują pochwał za to, że robią coś oczywistego... my robimy to na codzień i jakoś nikt z tego powodu do stóp nam się nie rzuca...
  • awatar Loli Lou: Jak to ostatnio powiedział "przecież wiesz jak spędzam piątki po całym tygodniu zmęczony chce się napić piwa". W gruncie rzeczy po prostu nie chce się zajmować sam dzieckiem. Choć jasno tego nie powie. Myśli że jak ponosi ją 10 minut to dostanie order....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
A druga sprawa to wyjazd w Bory Tucholskie. H. Ma kolegę który rok w rok we wrześniu wyjeżdża do Borów na grzyby. Dwa lata temu i rok temu H. też był na weekend, a teraz wybiera się na tydzień prawie. Zabiera teścia, bo też grzybiarz. Wieczorem padło hasło "Jedźmy wszyscy! ". Bo agroturystyka, bo lasy, jeziora. Teściowa od razu spasowała, a ja bym cholernie chciała jechać. Nie będę ukrywać że szlag mnie trafia jak myślę że te wakacje spędzamy w domu. Już mnie trzęsie na myśli o przyszłym roku-mamy zaplanowany wyjazd nad morze ze znajomymi i ich dziećmi. Fajnie byłoby choć na parę dni wystawić dzioba gdzieś dalej niż do pobliskiej Biedronki. Polka będzie miała skończone te "magiczne" 3 miesiące, wiec podróże nie powinna stanowić problemu "technicznie" a i taki wyjazd dobrze by jej pewnie zrobił. No ale na resztę wieczoru sprawa ucichła. Jak jutro porusze temat to pewnie będzie afera, że dziecko za małe tyle kilometrów a w ogóle to kasy nie mamy. A jak mi podał koszt domku który mają mieć z teściem to padłam na plecy. Tyle chyba nie damy za kwatery nad morzem.
Być może powinnam dać na luz. Może niech jedzie i "odpocznie".
Tylko po czym?
Tylko kiedy ja wypoczne?
  • awatar Mmmmmmmm: a masz opcje jechac np do rodziców swoich czy cos? do rodzenstwa albo do znajomych na ten czas?! myls ez enic na siłe on bedzie miał przez ten wyjazd cały czas focha i zadne to "wakacje" postaw go przed faktem dokonanym z emasz urlop od niego, sprzatana i tesciowej! a tak wogóle jak tesciowie pomoagaja cos przy małej?! interesuja sie czy jak
  • awatar codzienneinspiracje: Jak pamiętam to z moim 4miesięczym bratem jechaliśmy ponad 700km na wakacje i wszystko było ok :) Nie daj się i nie zostawaj w domu!
  • awatar ksantypa: jak masz ochotę to jedź - czemu tylko facet ma prawo wypocząć (i po czym...)... tobie się należy! sama też chętnie bym gdzieś pojechała, jakby pojawiła się taka opcja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Słowa mojego H. "Wiedziałem, że jak będę tu spał to się nie wyśpie" o 2 w nocy gdy Polka obudziła się z płaczem bo znowu nie może się załatwić-jak miód na moje serce! No to skoro już tak nie śpi może zrobi jedno karmienie? Albo chociaż pampersa zmieni. Taaa. Jasne. Więc od jutra definitywnie wypad do salonu. Ja lepiej się wyspie na mniejszej części łóżka z Małą niż z nim wiecznie sapiącym.
Jutro sobie wybywa na urodziny do kolegi. Też mam zaproszenie bo to taki nasz wspólny znajomy, ale jak powiedziałam że raczej nie pójdę bo nie chce Poli zostawić z teściową bo zmęczona (poniedziałek i piątek jeździ na rynek koło 5 rano) to nawet nie protestował.
  • awatar Ellza: Ojejku współczuję :( :( Nasza Dollores ma 6 lat,nigdzie nie chodziliśmy osobno,kiedy mała cierpiała na kolki nocą to wstawał do niej i nosił nawet do 5 rano a potem szedł do pracy,po porodzie pomagał we wszystkim i wszystko sam załatwiał...do dziś mogę na niego liczyć i widzę że czasami jest zirytowany bo zmęczony ale stara się nie pokazywać nam tego...bardzo Ci współczuję,i oby się to zmieniło...
  • awatar __JustMe__: Smutno... Powinnaś twardo postawić mu jakieś warunki, bo ewidentnie nie liczy się z tobą w ogóle. Im szybciej mu uświadomisz, że Pola to też jego córka i wymagasz od niego pomocy i wspólnie spędzanego czau, tym lepiej dla ciebie. Nie rozumiem tylko jego postawy, bo wygląda to tak jakby w ogóle nie chciał przebywać z Polą.
  • awatar Love Of My Life: @sunfloower: i prawidłowo! Facetom często trzeba pomóc w myśleniu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Nie wiem czy to czysty przypadek, bo pogoda nadal "ciężka", nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło ale dobry dziś mamy dzień Pola sama zasnęła w łóżeczku, korzystając z okazji położyłam się też. Śmiejąc się pod nosem bo zawsze kiedy ja się kładę ona zaczyna się kręcić i wybudzać. Tym razem dopiero po jakiś 40 minutach usłyszałam wiercenie i popłakiwanie. Nie wstaje. Poczekam. Przecież mam Ją na oku. Nic złego się nie dzieje. I okazało się że nie zawsze musze lecieć na złamanie karku. Zasnęła dalej. Na kolejne pół godziny!
  • awatar Paplusia: @Loli Lou: @Love Of My Life: We Francji (ponoć) to normalne, że półroczne dzieci przesypiają noce, właśnie dzięki tej metodzie :)
  • awatar Loli Lou: @Paplusia: właśnie dziś rano zamówiłam tę książkę:) I drugą dzień po dniu z dzieckiem czy jakoś tak:) od tej samej autorki:)
  • awatar Love Of My Life: @Paplusia: czytałam artykuł właśnie o tym, stosuję i moje dzieci przesypiają całe noce, obie! No Kinga jeszcze czasem raz wstaje do jedzenia ale trzymiesięcznemu dziecku mogę jeszcze wybaczyć :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
" Życie może wyglądać inaczej i dziecko niczego nie psuje, ani w niczym nie przeszkadza, tylko trzeba COŚ zmienić. W sobie! "

-cytat Miry-niezwykłej kobiety i mamy
 

 
Czy to źle, że właśnie zjadam maliny z bitą śmietaną? Z naciskiem na śmietanę, bo malin to może jest z 6
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dziś dla odmóżdżenia siebie i Was przede wszystkim (dziekuję za każde słowo rady i wsparcia)
kilka rzeczy które wpadły mi w oko dla Poli

C&A:



H&M:





























Fajnie gdyby te boki udało mi się kupić-nie będzie chodzić ale strasznie mi się podobają




Tymczasem Pola dziś z moją drobną pomocą, pozbyła się zbędnego ciężaru (wiemy o co chodzi ) i teraz popłakuje ale jednak jest nieco spokojniejsza. I obrałam taktykę leżaczkową-staram się jej nie nosić, bo szczerze mówiąc to nawet już mi się nie chce n-ty dzień z rzędu. Jest upał taki że od samego dotyku człowiek się poci. Więc choćby kwadrans na ręcach i obie się do siebie kleimy. A nie mówiąc już o noszeniu przez większość dnia.
  • awatar MamaLenki: Nie kupuj tych uggo podobnych bo to strata kasy!!moja Leni miala i nie dalo sie w tym chodzic:(
  • awatar Loli Lou: @Fokisiaaa: Tylko D
  • awatar skomplikowana89: Śliczne :-) U nas dzisiaj duchota taka, że Nadka marudna do kwadratu, cały dzień na rękach, nawet do spania w ciągu dnia odłożyć jej nie mogłam :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Może to zabrzmi dziwnie, ale ciesze się z jednej strony że muszę teraz w całości poświęcać się Poli. Bo mimo że nie mam kiedy np wywiesić prania na balkon bo nie zdążę go wyjąć z pralki a Ona już wybudza się z płaczem, to nie mam czasu myśleć...nie mam czasu zadręczać się kłopotami z H. Choć gdzieś głębiej, pod przykrywką matczynych trosk i to mnie mierzi To jest śmieszne, nudne a nawet chwilami żałosne. Bo każdego wieczoru gdy rozmawiamy przed snem mowie mu co myśle. Żeby się zastanowił, wygarnęłam mu że przestałam czuć się kobieco, atrakcyjnie że nie zabiega o mnie. Chce cos wspólnie zrobić to zawsze nie. A on że go traktuje jak najgorszego itd. Myśli że to kwestia łóżkowa:/ a teraz kiedy Pola jest taka wymagająca nawet sam z siebie nie spyta jak wróci do domu czy nie wziąć małej żebym mógła np zjeść spokojnie obiad. A z wychodzeniem do kolegi czy na ognisko lub grilla to nie ma problemu. Wiem że pracuje ale uwierzcie ja te 9 godzin jak go nie ma teraz chodzę po mieszkaniu i nosze Polke odłoże jak przyśnie i za sekundę znowu.
  • awatar nudna Kacha: ja ma podobnie w swoim związku tyle że bez dziecka.do kolegów tylko nie wychodzi bo nie ma ich tutaj,tylko w rodzinnej miejscowości
  • awatar aquila: Miałam podobnie jak urodził sie nasz pierwszy syn. Mały był bardzo absorbujący, normalnie zdarzało mi się padać na twarz, a mój miał to daleko gdzieś. Dopiero jak syn podrósł wzbudził w nim zainteresowanie :/
  • awatar Kerylajn: U mnie też ostatnio mieliśmy jazdy - kilka dni kłótni aż w końcu tak się pożarliśmy, tak mu wyłuszczyłam co mi leży na wątrobie, on mi to samo i jest o niebo lepiej, raz na rok mamy takie żenujące kłótnie - ale mające działanie oczyszczające
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Mam dość tego dnia. Poważnie. Wszyscy tak w dupę uprzejmi że szok! Pani rejestratorka w przychodni, ta inna lekarka (nasza na urlopie) farmaceutka, nawet w spożywczym babka nafukana jak sto pięćdziesiąt. Jedynie co ludzkim głosem przemówiła Pani w drugiej aptece gdzie kupowałam emolient dla Polki.
A co do samej wizyty, to masakra. Może naiwnie liczyłam że czegoś konkretnego się dowiem. Ta lekarka jakby właśnie lądowała z jowisza albo innego marsa. Mówię jej wyraźnie że dziecko ma duże kłopoty z kupką, histerycznie płacze wczoraj dopiero czopek pomógł...a ta do mnie że wg jej opinii to dziecko na mieszance ma się załatwiać raz na dwa dni. Spoko. Ale co w momencie kiedy tak się cholernie męczy...Ulewanie-normalne. Cofanie "serkiem"-normalne. Nerwy-normalne. Drapanie się-normalne. Krotki sen i wybudzanie się z rzucanie rękami i nogami-normalne.
Dużo wody. Dodatkowa kąpiel i mniej proszku pepti na tę samą ilość wody.
Z tą wodą to okej. Od środy między karmieniami dostaje jej oporowo, a mimo to ma kłopot z kupką. Jak zobaczyła skórę to stwierdziła że jest AZS na pewno i że raczej nie tylko o białko się sprawa rozbija ale o inne czynniki.
Przepisała Debridat. Jak dalej będzie to samo to znowu do lekarza. I bardzo kur*wa wielce oburzona że jak to możliwe że dwa tygodnie dziecko piło pepti i tak nagle się pojawiły komplikacje..jakbym sobie wymyśliła. No tak bo nie mam co robić tylko łazić po lekarzach i jeszcze dziecko stresować.
Czyli pozostaje mi czekać na termin u alergologa (około 14 się dowiem) i może wreszcie coś się troszke wyjaśni.

Może jestem panikara, może w gorącej wodzie kąpana, bo przecież na przyzwyczajenie się organizmu trzeba czasu. Jest upał, to też ma znaczenie, ale przecież wszyscy jak jeden w domu stajemy na głowie żeby Polce pomóc a mimo to jest nie tak:/ Najgorsza jest ta bezsilność Kolki można przeczekać, ale to raczej już nie kwestia tylko kolek:/
Serce mi pęka jak na Nią patrze Trzymam ją na rękach, a Ona między jednym a drugim napadem płaczu i wiciem się w nerwach patrzy na mnie tymi swoimi bystymi oczkami. I w takich chwilach dociera do mnie że tak naprawdę nie zdążyłam poznać swojego dziecka Tego prawdziwego dziecka, a nie zmęczonego płaczem i innymi dolegliwościami.
  • awatar Fokisiaaa: @Love Of My Life: ten odruch gdzie dziecko rozklada raczki i nozki to odruch Moro i oznacza ze dziecko sie boi i nie powinno w taki sposob sie budzic, moj synek mial drzemki 10 min ale nigdy sie w taki sposob nie budzil, ja moze budzi bol i stad takie zachowanie
  • awatar konserwaatystka: Moja Julka dostała Debridat ponad 2 tyg temu i jakiś spektakularnej poprawy jeśli chodzi o kolki nie ma
  • awatar ksantypa: współczuję i rozumiem twój ból jak się mała męczy, a nic nie możesz poradzić.. u mnie dzisiaj Mały całą noc i dzień nie może się załatwić, cały czas się pręży, płacze, a śpi tylko na moim brzuchu... Ale u mnie to chyba wit. K bo znów podałam... W czw do lekarza, zobaczymy co powie.... Mam nadzieje, że nie trafię na takiego "specjalistę" jak ty i coś zaradzi... Oby Małej się polepszyło !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
...że dostałam wiatru w skrzydła i latam po sklepach a dziecko z teściową...
Od środy jest mało kolorowo. I to nie chodzi o mnie, bo daje radę. Rzecz w tym że moje dziecko się męczy a z tym już sobie nie radzę
Bedzie dwa tygodnie jak jesteśmy na Pepti. Czekałam. Raz lepiej raz gorzej. Ale teraz fatalnie! Skazowa wysypka schodzi niżej i mimo witaminowej maści jest gorsza. Zwłaszcza ramionka i łokcie. Buzia też średnio wygląda:/ Polka ostro tam majstruje, chce się drapać i zazwyczaj jej to wychodzi w nerwach robi sobie rysy do krwi
Po każdym jedzeniu dwa, trzy razy odbija, a jednak pojawiły się czkawki i ulewania-kilka razy takie "chlustające". I jakiś czas po jedzeniu np godzine czasem cofnie jej się troche pokarmu. Jak daje jej jedzenie lub wode zdarza się że się wkurza, kręci na boki nerwowo głową, nawet jak jest głodna. Zmieniłam jej smoka na większy przepływ, bo myślałam że jej za słabo leci po prostu. No i co najgorsze zaparcie-bo to już się pod to kwalifikuje skoro podczas bączków jest histeria, prężenie się, brzuszek jest napięty. A efektów zero:/ I tak teraz tylko non stop noszenie, a mimo to płacz praktycznie ciągle. Jak przyśnie to baaaardzooo lekko max 5 minut, potem się wybudza z nerwami, rzuca się, macha ręcami i nogami,płacze. Wczoraj wyjątkowo spała 40 minut.Na alergologa czekam na wizyte. Jutro idę do pediatry tylko do innego bo nasza na urlopie do 4 sierpnia:/ Więc wątpie że cokolwiek zdziałamy:/
Już sama nie wiem..może to ta nietolerancja laktozy? Ale przecież Pepti też jest po cześci na to:/
  • awatar mayyka: @Loli Lou: co mogę ci podpowiedzieć co do pielęgnacji nie używaj oliwki tylko kosmetyki z emolientem. Kąpiel co drugi dzień chyba ze mała jest spocona. Jeżeli się drapie to możesz jej kupić fenistil w kropelkach bez recepty.
  • awatar asia3544: Może idź z nią do gastrologa, nasza córeczka jak była malutka i miała kolki i nic nie pomagało, to poszlismy z nią właśnie do gastrologa, zbadał ja i zrobił jakieś badania i co najważniejsze pomógł jej i przestała mieć kłopoty z brzuszkiem :D
  • awatar Loli Lou: @mayyka: AZS ma:/ i to prawdopodobnie nie tylko z powodu skazy ale czekamy na porządne informacje od alergologa. A po tym Pepti też nie ma rewelacji:/ do tego witaminowa maść i kąpiele w emoliencie a jest nawet gorzej:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Tytuł przewrotny Nie chodzi o chorobe fizyczną tylko "umysłową"
Pojechaliśmy na chwile do galerii. H. do T-Mobile podpisać umowę a ja przy okazji do Smyka po nowe smoczki dla Polki.
On tam siedział i załatwiał a ja wlazłam do H&M-u (@skomplikowana89: nie było tych opasek-ale w czwartek będę jeszcze w innej galerii )
No i jak już wlazłam to bach!! Imprezowa sukienka idealna





Ostatnio w SH dorwałam bluze dresową oversize taką "surową" nie obszytą.
Podpasowała mi i dziś znalazłam takie cudo:



Wreszcie na żywca zobaczyłam lity


I taki sweterek:



Resztę znalazłam na stronie ale serce zabiło mi równie mocno













Jednak najbardziej wpadły mi w oko inne buty nie ma ich na stronie:/
Matowe czarne czółenka open toe faktura wężowej skóry na platformie
Przymierzyłam i przepadłam
I do tego rzuciła mi się w oczy na półce kopertówka w kolorze biskupiego fioletu
No to teraz tylko czekać na manne z nieba (czytaj pieniążki )

A takiego MMSa dostałam od teściowej


I odkryłam że otworzyli Sinsay w tej galerii

  • awatar zωαяισωαηα_ℓαѕкα!: ostatnie zdj urocze
  • awatar sunfloower: @Loli Lou: moja mama to samo czasami miałam wrażenie jakby próbowała ze mnie zrobić tumana co własnym dzieckiem zająć się nie potrafi bo przecież ona wie bo 2 nas wychowała ale za każdym razem ostro jej powiedziałam co myślę i przestała ;) z babciami inaczej się nie da ;)
  • awatar skomplikowana89: Ok, czekam :-) Dzieki że o mnie pamiętasz :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Przyszła chusta. Rozpakowałam, rozłożyłam i...szczerze? Byłam przerażona Z pomocą jednak przyszło YT
nie miałam jak wypróbować bo jedziemy z kolką..
Przyszedł też bujaczek. Zdecydowałam się kupić bo nie widzi mi się używanie fotelika samochodowego w tej roli

planuje jeszcze kupić matę, ale to za jakiś czas. Bo nie wiadomo czy Polka z tymi swoimi humorkami w ogóle coś zaakceptuje.
Na Allegro zamówiłam jeszcze zawieszke do wózka i termofor z pestkami wiśni...majątku nie kosztował, zobaczymy czy to w ogóle gra warta świeczki.




No i chyba w końcu sama sobie ulegnę-to trochę taka moja fanaberia. Zawsze, jeszcze przed ciążą chorowałam na kocyki Minky. I teraz znalazłam komplet idealny-tylko cena mniej idealna, ale strasznie mnie korci






Poza tym jest...jakoś. Wczorajszy dzień dał mi do wiwatu. Na tyle mocno, że w nocy tak twardo zasnęłam że nie usłyszałam jak Polka płacze, a leżała razem ze mną w łóżku
Z H. wczoraj rozmawiałam. Sorry, wylałam mu kubeł brudów na łeb. A on że tego nie wiedział, że nie pomyślał, że nie powinien mówić tego i tamtego...no spoko. Tylko co z tego?
To chore jak kobieta może w momencie stracić poczucie wartości, kobiecości. Tego że ktoś o nią zabiega, że jest ważna. A zamiast tego słyszy np "wciągnij brzuch" !
Nie ma tu osoby na którą zawsze mogę liczyć. Wyjechała na urlop. Nie mam do kogo otworzyć gęby. Siostry mają swoje sprawy, rodziny.
A ja czuje się od kilku dni jak totalne gówno.
Gdyby nie Pola byłaby katastrofa.
  • awatar lajnastyle: będzie dobrze :) nie martw się za dużo...
  • awatar Loli Lou: @ksantypa: wysłałam Ci PW:)
  • awatar ania7111: Ehh ci faceci... Czasami trzeba nimi o ziemię walnac zeby cokolwiek zrozumieli... Trzymaj się Kochana :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Kurier dostarczył zamówione w tamtym tygodniu dwa kombinezony.
O ile ten:

jest w miarę.Poza tym, że ma dół trochę mało obcisły i wycięcie na plecach, o którym nie było mowy w aukcji.

Drugi:

jest okropny! przypomina śpioszki rozmiar uniwersalny, a na moje M solidnie ciasny. W pasie troczek jednak nie da rady zbluzować zeby zamaskować brzuszek:/
a bawełna?? hmmm...nie polecam.
  • awatar Ruda1990: Koleżanka kiedyś na uczelnię przyszła w takim żółtym kombinezonie i nasz kolega z grupy od razu z tekstem: "Przyszłaś w piżamie?". ;) Także z tymi kombinezonami jest delikatna sprawa. Jak się ubrać, żeby nikt o to nie posądził. ;)
  • awatar Devito: A tak fajnie wyglądają na zdjeciach
  • awatar WonderfulLife: tak to właśnie jest z tymi zakupami przez internet :) na zdjęciu idaelnie wyglądają te ciuszki a jak juz przyjdą okazują się porażką :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jeszcze w tym tygodniu czeka nas z Polką mała sesja zdjęciowa a potem na początku sierpnia w końcu zrealizuje moje małe marzenie i będzie buduar
  • awatar skomplikowana89: No czekamy na efekty sesji :-)
  • awatar Loli Lou: A buduar będzie w "babcinych" majtkach z wysokim stanem; )
  • awatar Loli Lou: @Matka Polki :): nie żartuj proszę:) ogólnie jako tako ale brzuch żyje swoim życiem:/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›