• Wpisów:432
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 11:30
  • Licznik odwiedzin:36 970 / 1539 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Żyje żyje tylko muszę dojść do siebie po tym całym wariactwie, które właściwie dobiegnie końca pewnie koło 1 stycznia dopiero. W święta byłam w rodzinnym mieście, spotkałam sporo znajomych, wszyscy mówili że ładnie wyglądam w ciąży może coś w tym jest



 

 

Może z 5 minut temu usiadłam na tyłku. Ja pier**le. Plecy mi pękną chyba.
 

 

Dzisiaj od rana czuje się mniej więcej tak...


niby wiem co mam robić, ale co dzisiaj koniecznie, a co mogłabym odłożyć na jutro...
Noc druga z kolei jako tako przespana
Niestety pewnie nie wrzucę żadnych świątecznych zdjęć takich ładnych jak u Was, ale może na otarcie łez pokaże się w tej nowej kiecce ;p jeśli teściowa będzie tak miła i mi ją skróci jeszcze dziś

a tymczasem

bo przecież nie mogłam się powstrzymać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pan Tatuś kupił mi w Aparcie pierścionek ;-)
Nie, nie zaczął mówić ludzkim głosem:-D po prostu zepsuł mu się wczoraj komputer i chciał na szybko dokupić części.
A teraz leże jak placek, bo teść piecze schab, a mnie aż skręca od tych zapachów... Tak mi nie dobrze....
  • awatar kajszandoo: hahaha, ah ci mężczyźni :D
  • awatar Biquette: współczuję, ja również byłam wrażliwa na zapachy i wiem, jak strasznie jest to męczące.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...albo sobie wkręcam, albo poczułam ruchy mojego dziecka :-)
  • awatar RockNRollBunny: Rzadko, bo rzadko się zdarza tak wcześnie ale możesz czuć.
  • awatar sunfloower: ja jeszcze się na to nie nastawiam ;) :P tym bardziej że jeszcze tydz temu lekarz mi mówił że to jeszcze wcześnie żeby czuć (bo zdziwieni byliśmy z mężem że bąbel aż tak fika na USG ) Zresztą nawet nie wiem co mam czuć ;) pewnie się skapnę że to jest TO jak mnie porządnie kopnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jesteśmy już po badaniu:-) z technicznego punktu widzenia wszystko jest prawidłowo :-) Pani doktor powiedziała że na 100 % na tym sprzęcie będzie mogła powiedzieć za dwa tygodnie, ale na dzień dzisiejszy siusiaka nie widać :-)

Warto wydać dodatkowe pieniądze i zobaczyć takie rzeczy:-) dziecko fikało jak szalone chwilami nie mogła pomierzyć :-) koniec hit sezonu- małe oparło się nożkami o brzuszek i się wyciągnęło na całą długość :-) coś niesamowitego :-) Pan Tatuś miał oczy jak pięć złotych :-D

Dostałam 10 zdjęć na koniec Pani doktor powiedziała że z profilu czysty tata :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
...jaka jest szansa, że moje dziecie jutro zdradzi czy jest Polą czy Adasiem :-)


  • awatar Aggusiam: @RockNRollBunny: u mnie z jedzeniem sprawdzilo sie w 100% procentach! Slodkie dziewczynka, kwasne chlopczyk:)) moze przypadek
  • awatar RockNRollBunny: Są różne przesądy ;) Np. z żarciem że jak wolisz słodkie to dziewczynka, a jak kwaśne to chłopczyk :D albo, że jak pierwsze kopniecie poczujesz z lewej strony to chłopiec, a jak z prawej to dziewczynka. :) Jest też chiński kalendarz: http://jak-zaplanowac-plec-dziecka.blogspot.com/p/chinski-kalendarz-pci.html Taki test robiłam z koleżankami w ciąży ;) www.noworodek.pl/index.php?sm=1#top-right I stara zasada, chłopców "robimy" w trakcie rób zaraz po owulacji. A dziewczynki kilka dni przed owulacją :)
  • awatar Loli Lou: @przyszła mamusia♥: hah:-Dhah jak moje dziecko będzie miało takie humorki jak mamusia to możliwe że też się pokaże od du** strony ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Taki jakiś dziwny ten dzień. Za wiele nie zrobiłam. Szukałam brakujących prezentów dla siostrzeńców, obiad, kolejne trzy odcinki Chirurgów. Zaraz Pan Tatuś wraca z pracy i popołudnie jak zawsze.

Tak sobie uświadomiłam, że znowu moją "systematyczność" szlag trafił
Miałam co poniedziałek robić sobie zdjęcia brzuszkowe..dziś środa a zdjęcia ni ma ;p

za to jest moja mordka, żebyście wiedziały jak ciężarówka się prezentuje
  • awatar aquila: ja robiłam za pierwszym razem i teraz - fajnie tak porównać brzuch :)
  • awatar kajszandoo: @malusie: no widzisz:) Ruszyło go tatusiowanie !
  • awatar Loli Lou: @kajszandoo: wrócił i powiedział, że idzie jutro ze mną :-) jednak ma chłop serce:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Zachorowałam. Tak. Na sukienke z baskinką :-D niestety nie dane mi było dowiedzieć się ile kosztuje bo stoisko było już zamknięte, ale wizyta e czwartek u lekarza będzie dobrą okazją żeby sprawdzić :-)
Aha!! No i byłabym zapomniała, w Rossmanie pojawiły się perfumy Katy Perry- spryskałam sobie szalik i kolejny zapach w którym przepadłam :-)

.........................................................................................
A z zachcianek to dzisiaj padło na paprykarz :-) pochłonęłam całą formemkę :-)
  • awatar Kofeina90: Hahaha pamiętam swoje zachcianki :D Na lody to do drugiego miasta jechałam, bo akurat tam mieli najlepsze :D Zapraszam do obserwowania
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

...dzień z serii NIC-MI-SIĘ-NIE-CHCE. Znowu wstałam i czuje się jak przejechana kilkakrotnie przez walec drogowy. Nawet już mi się odechciało tych popołudniowych zakupów. Pan Tatuś oburzony powiedział, że skoro badania na 11, to on przecież jest w pracy i nie ma mowy, żeby się zwolnił. Okej. Może to dziecinne i chamskie, ale następnym razem jak się łaskawie namyśli i zechce iść, to wtedy mu powiem, że nie mam ochoty na jego towarzystwo. Kur*a! Czy facetowi naprawdę tak trudno ruszyć czasem tą mózgownicą i wpaść na to, że może na przykład mi zależy na tym żeby osobisty ojciec, mojego osobistego dziecka, był ze mną chociaż na jednym jedynym badaniu...i to zwłaszcza na takim gdzie lekarz wszystko po kolei pokazuje, rozmawia, tłumaczy...nie mam słów do tego człowieka.
Dzisiaj zrobię sobie ostatni dzień luzu, jutro biorę się za mieszkanie, bo przecież wygląda jak po wybuchu atomowym. Co z tego że latałam wczoraj na szmacie pół godziny, jak każdy po kolei przemaszerował przez mieszkanie w buciorach później. Już nawet zrezygnowałam z gotowania bigosu. Jak widzę podejście moich teściów do tych świąt, to mnie za przeproszeniem ch*j jasny trafia, a mój facet nie lepszy. aaa dobra nie będę się nad sobą użalać bo to jeszcze gorzej.

płytkie wiem. ale mnie rozbraja od kilku dni.
  • awatar RockNRollBunny: A ja trochę "Tatuśka" rozumiem. To jest taka godzina, że np. mi czy mojemu facetowi bardzo ciężko było by się urwać z pracy. Dlatego zawsze starałam się umawiać na usg w takich godzinach by on mógł na nim być. A nie umówić się w środku dnia i mieć pretensje, że ciężko o wolne ;)
  • awatar sunfloower: @malusie: hehe no ja z rodzicami mieszkam także wszystkiego też nie sprzątam ;) Mi się właśnie ciężko zebrać za ten nasz pokój :D co prawda mama się zgłaszała do pomocy ale wolę sobie sama, okna odpuszczam w tym roku w końcu są sprawy ważne i ważniejsze okien nie zaliczam aktualnie do żadnych ;)
  • awatar Loli Lou: @sunfloower: ja ponieważ mieszkam z teściami to tak naprawdę w pełni mogę posprzątać nasz pokój i tyle. Kuchnie pewnie zrobię w poniedziałek, bo jeszcze przecież gotowanie mnie czeka, a jak zrobię teraz np łazienke, to przez ten tydzień będzie wyglądać tak samo, albo gorzej, a salonu i drugiej sypialni nie tykam, tylko podłogi i okna, bo tam czasu nie spędzam..matko co za banda bałaganiarzy mi się trafiła ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak jak mówiłam. Około 18 wstał od komputera i postanowił wrócić do rzeczywistości...z obiecanego wypadu do galerii nici oczywiście. Ale brzydko mówiąc leje na to niech sobie robi co chce. Ja mam sumienie czyste...właśnie przyszykowałam wszystko do obiadu, odkurzyłam całe mieszkanie i umyłam wszędzie podłogi- zaspałam się jak 80-latka

Na jutro umówiłam się z koleżanką na rajd po lumpkach, w czwartek dzień "lekarski" rano mam te badania genetyczne, a popołudniu normalną wizytę u mojej prowadzącej. Pewnie zacznę panikować koło środy...nie ja już panikuje. Wiadomo, że wszystko będzie okej, ale jak zawsze mam jakieś schizy
I jeszcze jedno co mnie interesuje...ciekawe czy Pan Tatuś zdobędzie się na to żeby zwolnić się na godzinkę z pracy żeby ze mną jechać na te poranne badania...zapytam go dziś. Tylko raz. Jak nie to nie. Jego sprawa. Więcej prosić nie będe.
  • awatar urodowapasjonatka: faceci :P
  • awatar malusie: @Będę mamą: ścierką, teściowa nie uznaje takich wynalazków jak mop. .. :/
  • awatar Będę mamą: tak nie szalej z tymi podłogami, między jedną a drugą poleż sobie trochę, myjesz mopem czy jedziesz ręką na kolanach?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak facet może już o 10 rano doprowadzić swoją w dodatku ciężarną kobietę do płaczu, wkurwienia i wszystkich złych emocji na raz??? Pierwsze co zrobił po wstaniu z łóżka, to włączenie komputerków (zaznaczam, że ma je dwa!) i pierd***nie głupot. Koło 14 po obiedzie włączy sobie serial, założy słuchawki i tak do 18 będzie siedział. Wczoraj poszedł sobie do kolegi na piwo, a o 23 zadzwonił żeby mu drzwi otworzyć...nie ogarnął że ma klucze w kieszeni!!! Wrrr... pół nocy nie spałam, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Jeszcze śniły mi się jakieś pierdoły. Rano nudności jak z Gdańska do Katowic, zawroty głowy. Autentycznie mam dość tego "wolnego" weekendu. Najchętniej wyszłabym z domu i wróciła wieczorem. I tak jestem tutaj psu na budę potrzebna..:-(

Nie umiem się z nim dogadać. I już próbowałam milionów rozmów, tłumaczenia, proszenia...i co, dwa dni jest ok, a potem się pierdoli.
I fajnie mieć jeszcze pretensje do mnie, że jestem na zwolnieniu. Wysrywa mi to przy każdej okazji, a nawet bez okazji.

Nie tak wyobrażałam sobie ciążową euforię. Zdecydowanie.
  • awatar Będę mamą: OMG ja to bym mu jebnęła te komputery o ziemię...
  • awatar przyszła mamusia♥: Z facetami tak już jest;/ nigdy nie wiesz kiedy im odpierdoli...i oczywiście pretensje do nas a do siebie nie.Bo przecież oni są zawsze bez winy.
  • awatar sunfloower: Bo facetom też się czasem coś pier**li w głowach w czasie ciąży swoich partnerek, nie ogarniają że to wcale nie jest tak że człowiek tyle wolnego czasu to i wyspany i zajeb**cie się czuję gdyby choć przez jeden dzień mieli mdłości, wzdęcia, bóle żołądka zrozumieli by jak to jest paskudnie na początku...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem wiem, mam jeszcze brzydko mówiąc "kupę" czasu ale chciałabym dobrze i na spokojnie wybrać:-) czy macie namiary na kogoś z woj. łódzkiego kto wykonuje sesje ciążowe? Takie fajne:-)fajne z pomysłem:-)


Będę bardzo wdzięczna :-)
 

 
Cześć dziewczyny:-) mam pytanie do tych z Was, które mają dzieci lub też tak jak ja są w ciąży. Mianowicie jestem w 12 tyg ciąży i moja lekarz prowadząca "skierowała" mnie na badania prenatalne.


Z tego co wyczytałam to jest troszke więcej ponad zwykłe usg 4D, tzn więcej możliwości do wykrywania ewentualnych wad. Dobrze myślę?? Rozumiem że to badanie genetyczne można również wykonać w 3D lub 4D??

Oświećcię mnie proszę bo już się pogubiłam:-)
Z góry dziękuję:-)


  • awatar Loli Lou: @sunfloower: mam za tydzień w czwartek czyli dokładnie 13 tydz 3 dzień, na styk ale mam nadzieje że da rade:-)
  • awatar sunfloower: a no i jak jesteś w 12 tygodniu to sie spiesz bo je można wykonać do 13tyg6dnia późńiej w 2 trym coś koło 20 tyg robi sie drugi raz :)
  • awatar sunfloower: nie ma co się stresować dodatkowa okazja żeby podpatrzeć malucha z każdej strony :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Chyba się odczarowało ! albo się znów za szybko chwalę ale co tam..trzeba cieszyć się tym co jest nawet jeśli to drobiazgi otworzyłam dzisiaj oczy, szybki przegląd w myślach co mam w kuchni, no, co prawda musiałam nadszarpnąć nieco świątecznych już zapasów, ale moja pierwsza w życiu grochówka wygląda i pachnie apetycznie a z piecyka właśnie wyciągnęłam ciasto czekoladowe

oby więcej takich dni
 

 
Zaczęłam świąteczne porządki, jednak jakoś kompletnie bez entuzjazmu....może to przez tę pogodę. Ciągle tylko bym spała, zero energii, wiecznie nudności...mam nadzieje że to tylko przejściowe
  • awatar malusie: @Będę mamą: trzymam kciuki:-)i i zazdroszczę;-)
  • awatar Będę mamą: U mnie tfu tfu trzeci dzień bez nudności i wymiotów, może wracam do życia?
  • awatar sunfloower: u mnie to samo nawet jak już w miarę się czuję to mam po prostu tak okropnego lenia że sprzątnie odkładam na później i tak później znowu na później i później ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Pozdrawiamy u progu 12 tygodnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Chociaż mogłam przypłacić to życiem wybrałam się dziś z rana do centrum. Jutro ślub, a ja wieczorem mierzyłam kieckę którą planowałam założyć i UPS! ;p
Okazało się, że kilku cm mi brakuje w cyckach żeby się dopiąć...w SH nic, ostatnią deską ratunku był Reserved. No i mam



dobrze, że w okolicach brzucha ma gumkę, to może ją wykorzystam jak urosnę

Do tego czerwona marynarka i czerwone buty i może będę wyglądać jak człowiek;p

a teraz już nie ruszam się nigdzie! nikt mnie nie zmusi

miłego dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wyprowadziłam psa, kupiłam bułki, zahaczyłam o aptekę...i to koniec mojego wędrowania dzisiaj. Nudności tak dają popalić,że nie wiem czy zwinąć się w kłębek na łóżku, czy lepiej w okolicach łazienki!
 

 
Dzień dobry

wczoraj popołudniu byłam na kolejnej wizycie. Oczywiście nerwy mnie zżerały...nie wiem jak to jest, że zawsze w ten dzień stresuje się najbardziej i spodziewam się jakiś niedobrych wiadomości. Pomijając fakt, że jedna Pani która weszła do poczekalni za mną potraktowała mnie jak gówniarę i co ja niby robię w kolejce do ginekologa??? Pani doktor z wizyty na wizytę robi się coraz milsza, a nie mogłam się jakoś do niej przekonać to teraz już jest dobrze pogadała, popytała, wpisała w kartę wyniki i zaprosiła na badanie. Jakie było moje zdziwienie jak na monitorku zobaczyłam już wyraźny zarys małego człowieczka! coś co od samego początku traktowałam jak człowieka, ale przypominało zlepek plamek, teraz nabrało realnego kształtu Pani doktor zmierzyła tego małego człowieka jak był "w kłębuszku" ale postanowiła go potem obudzić. Zaczęła energicznie przesuwać mi po brzuchu tym przyrządem..no i rozwaliła mnie na łopatki! moje dziecko zaczęło machać rączkami i nóżkami - niesamowity widok

tak wiem, obiecałam nie być monotematyczna co narazie marnie mi idzie;p
obiecuję poprawę

miłego dnia
 

 
Zgodnie z zapowiedziami dzisiaj cofniemy się wstecz, do początku mojej "przygody" z byciem ciężarówką

Chociaż tak naprawdę sama jeszcze nie dawno byłam dzieckiem, to mój instynkt macierzyński od jakiegoś czasu zaczął być niewyobrażalnie wielki. Zamęczałam na okrągło mojego partnera, który uważał że jesteśmy za młodzi na bycie rodzicami. Ja tam wcale tego nie czułam. Owszem lubiłam w weekendy wyjść ze znajomymi na imprezę, wypić jakiegoś drinka, ale nie traktowałam tego jako coś bez czego nie będę mogła żyć. Wspólnie jednak uzgodniliśmy, że jasno powiemy, kiedy zaczynamy się starać o dziecko. Pamiętam jak po kilku "razach" kiedy fantazja nas poniosła zapytałam H. po powrocie z pracy - "Kochanie, czy my się już staramy o dziecko?". Powiedział, że nie. Okej. Koniec tematu. A jednak nie Okresu brak - w drodze z pracy kupiłam dwa testy. Jeden zrobiłam...jedna kreska. Dobra, może za bardzo się nakręcam. W pracy też miałam trochę stresów, szef chory, musiałam robić nadgodziny, byłam przemęczona. Po 4 dniach okresu nadal nie było. Będąc w pracy przypomniało mi się, że noszę ciągle w torebce ten drugi test. Pomyślałam, po cholerę mi on, zrobię i będe miała z głowy. Pomaszerowałam do łazienki, zrobiłam test. Byłam wręcz święcie przekonana, że znowu będzie na nim tylko jedna kreska. Spojrzałam na niego od niechcenia.


O jasny gwint! Niemożliwe! Jak malowane dwie krechy. Prawie się popłakałam, nie zrobiłam tego tylko dlatego,że miałam klientkę Zadzwoniłam do H. jeszcze mu nic nie mówiłam. W drodze do domu wstąpiłam do apteki, kupiłam jeszcze jeden test. Weszłam do mieszkania, przywitałam się i szybko poleciałam do łazienki. I znowu :



Włożyłam oba testy do kieszeni dżinsów i poszłam do pokoju. H. mówi: - "I co okresu nadal brak? I co to teraz będzie?" A ja na to "Zdaje się że będziesz tatusiem" i ułożyłam mu testy na biurku.

Powiem szczerze, że chyba trochę spanikował w sumie nic dziwnego, nie codziennie w końcu dowiadywał się że będzie ojcem Z każdym dniem stopniowo do nas to docierało. Potem pierwsza wizyta u lekarza, okazało się że coś jest nie tak jak powinno być i na kilka dni położono mnie w szpitalu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło


To zdjęcie z 8 tyg. Byłam w szoku jak na przestrzeni czasu ta mała istotka rośnie Lekarka mnie uspokoiła, to co było nie tak, już przeszło i teraz jest dobrze

Dzisiaj popołudniu mam kolejną wizytę. To dokładnie 11 tydzień i 1 dzień.


Nigdy bym nie powiedziała,że będą mi towarzyszyć takie uczucia jak teraz. Dopadają mnie wątpliwości, nie typu czy sobie dam radę, bo wiem że dam na pewno, w końcu tak chciałam być mamą bardziej niepokoi mnie, czy wszystko z maleństwem dobrze. Szybko rozganiam te chmury. I mimo nudności, ciągłej chęci jedzenia i spania rozpiera mnie energia najlepiej już urządziłabym miejsce dla dziecka, po prostu nie mogę się doczekać aż będę miała widoczny brzuszek, będę go z dumą nosić a tym bardziej chwili jak będę miała moje dzieciątko przy sobie




P.S. Chociaż bardzooo mocno chce córeczkę jak tylko kupuję jakieś ciuszki to zazwyczaj dla chłopca
  • awatar Szalona Panna E: gratulacje:)
  • awatar viqen: gratulacje :D ;)
  • awatar sunfloower: My planowaliśmy staralismy sie rok czasu a mąż teraz widzę i tak ma pietra ogromnego boi się czy da radę być dobrym tatą:) faceci też bardzo przeżywają :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Post jednak będzie rano, bo dzień mnie pokonał Zakupy udane tak sobie - kupiłam spodenki i pasiastą koszuleczkę dla Orzeszka Spełniłam ciążową zachciankę, zjadłam frytki z maca i kupiłam kalafiora ;p ot taka zachcianeczka;p

a tymczasem padam na plecki
 

 
Cześć z rana

dzisiaj sprawy mają się tak: po częściowo nieprzespanej nocy, którą zafundował mi bolący prawy dolny ząb, rano otworzyłam oczy i z przerażeniem małego dziecka stwierdziłam "ZNOWU" ! Nieee..na szczęście już nie boli. Tylko znowu one - mdłości. Grrrrrr! jeszcze nie zdążyłam wyturlać się z łóżka i przypomnieć jaki jest dzień tygodnia, a one już są. Hmmm jakże mi miło znów was gościć. Dobra, nie ma co się poddawać. Kanapki, kubek ciepłej zielonej herbaty i jakoś wracamy do żywych. Odbiegając od tego przykrego incydentu, który pewnie jeszcze nie raz się powtórzy, stwierdzam,że nareszcie po kilku dnia hulającego wiatrzyska i lejącego deszczu mam za oknem piękną pogodę To powoduje, że bardziej realnie myślę o tym, żeby wypuścić się na jakieś małe zakupy..chociaż nie wiem czy połączenie JA+MAŁE zakupy - to odpowiednie określenie Pasowałoby mi kupić jakąś kieckę, bo w sobotę jadę robić ślubne zdjęcia i potem jeszcze na przyjęcie weselne, a nie widzi mi się wyglądać jak troll

popołudniu postaram się dodać posta jak to było od początku z moim Orzeszkiem (jak to mawia Pan Tatuś ) a tymczasem zostawiam Was z garstką już świątecznych i zimowych różności









całujemy
Malusie
  • awatar RockNRollBunny: Nie miałam zbyt dużych mdłości. Ale bardzo pomagało mi zjedzenie czegoś nim wstałam z łóżka. Od razu po otworzeniu oczu ;)i odczekaniu chwili. Plus herbata ze świeżo startym imbirem. :)
  • awatar Wiedźma1: Jaki piękny, świąteczny klimat :)
  • awatar Gość: Od września czuję Święta :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Założyłam już dobre kilkanaście blogów. Jednak zawsze mój słomiany zapał powodował, że po napisaniu kilku postów rzucałam to w zapomnienie. Wierzę jednak,że tym razem będzie inaczej! W końcu teraz nie będę walczyć sama, bo wspólnie ze mną moje MALUSIE dzieciątko, które noszę pod sercem. Nie będzie to jednak blog stricte o macierzyństwie....jako zodiakalna ryba absolutnie nie jestem monotematyczna

Tak więc ja 22 letnia studentka, partnerka, pasjonatka kuchni, muzyki, mody i fotografii, a teraz przede wszystkim Mama zapraszam Was do czytania i żywię nadzieje, że każdy znajdzie tu coś dla siebie


Malusie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›