• Wpisów: 432
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 11:30
  • Licznik odwiedzin: 38 007 / 1757 dni
 
malusie
 
Loli Lou: Zazdroszczę mamom których dzieci nie mają tych wszystkich sensacji...kolek, bolących brzuszków, zaparć. Skręca mnie gdy idąc przez park widzę małżeństwo spokojnie rozmawiające na ławce a obok w wózku dziecko, siedzi,  gaworzy, bawi się zwykłą butelką po wodzie.
Moja córka rzadko kiedy zajmuje się sobą.  Jak spędzi w bujaczku kwadrans to jest dobrze. Wiem że bywa gorzej. To tylko zwykła kolka.  Tysiące matek się z tym boryka.  Jednak pod wpływem tych wszystkich czynników które niebezpiecznie się nawarstwiają mam poczucie że spadają na mnie wszystkie plagi egipskie w niemowlęctwie mojego dziecka.
A inne mamy?  Mam wrażenie że mają więcej klasy niż ja i nie są takimi marudnymi bułami.
Jednak kocham być mamą, nawet po nie przespanej nocy. Kiedy wstaje patrze w lusterko.  Jestem przezroczysta.  Korzystając z chwili snu Poli myje włosy. Spłukuje odżywke. Zakręcam wodę.  I słyszę dobierające z naszego pokoju jakże wymowne "meeeemm". Idę do niej,  przykładam dłoń do twarzy żeby poczuła mój zapach. Zasypia znowu.  Zawsze kiedy tak robi wiem że mnie woła. Przypomina wtedy małego kotka.  A mnie zarazem rozczula i daje kopa na cały dzień.

Bo to żałośnie wymruczane "meeeemm" to mama:)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Współczuje...ale przetrwacie to! Jeszcze troszkę! Mój jak miał półtorej tygodnia i zostałam z nim sama na 3 tygodnie to też miał problemy z brzuszkiem, w dzień nie płakał, ale cały czas musiałam być przy nim, a po kąpieli płakał...i tak przez dwie godzinki...teraz jest już lepiej:) trzymam kciuki!
     
  •  
     
    Tez tak mialam. Mohe dziecko nie mialo kolek a i tak bylo mega absorbujace. I jest dalej mimo roku dalej   nie zajmie ja nic dluzej niz 10 minut. Masakra.
     
  •  
     
    kolka u mojego starszego syna trwała 100 dni, u młodszego jest lepiej - łagodniej. Dasz radę
     
  •  
     
    :)  hehe nie jesteś marudną bułą. Nie jest łatwo kiedy patrzysz, że Twoje dziecko się męczy i nie bardzo możesz temu zaradzić. Poza tym z wcześniejszych wpisów wynika, że wsparcie od męża masz znikome, a właściwie go nie masz wcale. Dlatego też dobrze, że jest ping i można się wyżalić. Mam nadzieję, że Poli wkrótce wszystkie sensacje brzuszkowe się skończą i odetchniecie obie. Trzymajcie się dziewczyny ;)
     
  •  
     
    Mój Gabryś też miał kolki, plakal, przy tym rozpiescilismy go noszeniem na rękach i bujaniem, teraz ma prawie 10 miesiący i poradzić sobie z nim nie możemy taki jest niegrzeczny! Bo miał nas na każde zawołanie i się tego nauczył.
     
  •  
     
    No pięknie to opisałaś!!!Kolki miną...i wiem że Ty też to wiesz,u nas były i kolki i zaparcia jednocześnie więc wiem jak cierpi wtedy dzidziuś i mama.Też zazdrościłam spacerującym rodzicom spokojnych bobasów,bo nasza córcia darła się w niebogłosy kiedy wózek nie kolebotał się po terenie trudnym ;) Teraz ma 6 lat i jest wspaniałą,mądrą i pomocną córeczką,kolki zamieniły się na zapalenia gardła,ospę i świnkę...a ja jestem już inną mamą niż wtedy na początku...ale Kocham ją jak wtedy ;)
     
  •  
     
    Wiem o czym mówisz niestety. Nam w kość nie dość że upały to jeszcze kolki. Ale własnie mimio tych trudnych i meczacych chwil jak Mała się usmiechnie albo patrzy słodko to mija wszystko.
     
  •  
     
    dokładnie wiem co czujesz, moje dziecko ma w tej chwili skończone 5 miesięcy, a czasami złapie go kolka.
     
  •  
     
    Bo z piewrszym dzieciom tak jest. Ja też tak miałam nasz Igor miał straszne kolki jeszcze ją do szpitala spowrotem trafiłam to był bardzo trudny czas a teraz mala ma już 7 tygodni I jest zupełnie inaczej następne dzieci łatwiej się chowa :) wszytko da się przetrwać :)
     
  •  
     
    Przetrwacie to i będzie juz tylko lepiej....